Zaczyna się. Początek grudnia - za niecały miesiąc święta. Do wszystkich, w różnym tempie, ale jednak dochodzi do nas brutalna prawda - trzeba kiedyś zrobić zakupy na święta.

Kobiecy dar od Boga, by na zakupach móc wytrzymać kilka godzin, niestety nie trafił się nam. W praktyce wygląda to tak, że nasza druga połówka czwarty raz mija regał z ciastkami, a my tylko się modlimy, aby wyjść z tego sklepu jak najszybciej, bo zaraz nam nogi zmiękną - a z nimi nasze chęci do życia. Na dodatek nasz portfel cierpi.

Jednakże po dłuższym czasie, pełnym walki o to, byśmy nie poszli “z torbami” - i kilkoma ucieczkami do działu z grami komputerowymi, aby nie oszaleć - wracamy do domu. Obładowani niczym wielbłąd na Saharze, wchodzimy do domu i zaczynamy rozpakowywanie - lodówka skwierczy na sam widok tych toreb. Po wszystkich tych rytuałach, następuje moment, który na stałe wpisał się w historie świąteczne wielu rodzin - “gdzie jest karp?!”

Klasyka. Robienie zakupów na święta i zapomnienie o karpiu, niby najbardziej oczywistej rzeczy na świecie, to coś co zna każda polska rodzina. Dlaczego i nim zapominamy? Wydaje się, że po prostu dla zasady. Może to właśnie dlatego coraz więcej rodzin uznaje, że na święta woli wynająć sobie pokój w pensjonacie - wygoda, i brak kilku godzin zakupów.

A Wy, też na święta jedziecie zwiedzić Polskę? Jeśli tak, mamy niezłe propozycje, godne sprawdzenia!

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij